Gabriela Borowczyk

Gabriela Borowczyk

Mentor: Marketing

Do More of What Makes You Awesome

Nie zaczynałam mojej kariery zawodowej w dziale marketingu, z prostej przyczyny, takiego działu w mojej ówczesnej firmie po prostu nie było. Obserwowałam działania biznesowe mojego pracodawcy i pewnego dnia pomyślałam sobie: już czas na reklamę, a konkretnie chodziło o reklamę prasową. Metodą kolażu zrobiłam wyklejankę,; chciałam po prostu pokazać, o co mi chodzi, jakby to mogło wyglądać. Pokazałam ją prezesowi firmy, który popatrzył na mnie i na kolaż kilka razy i powiedział: „Dobrze, ale Pani się tym zajmie.” Zabrzmiało to jak groźba, ale ja byłam w siódmym niebie. Bo chciałam tym się zajmować. Potem była pierwsza w moim życiu współpraca z agencją reklamową, moja pierwsza reklama całostronicowa (!) i to w dodatku na ostatniej stronie poczytnego dziennika, a nawet dwóch, i moje życie zawodowe potoczyło się zupełnie inaczej niż wcześniej mogłoby się wydawać. I tak germanista został marketerem.

Do More of What Makes You Awesome Nie mogę powiedzieć, że było to wynikiem zaplanowanej strategii rozwoju mojej kariery zawodowej, a raczej podążaniem za sercem. Moja rola w firmie była inna, ale w duszy grały mi inne klimaty. W mądrościach Facebooka przeczytałam kiedyś: Do More of What Makes You Awesome. I zgadzam się z tym całym sercem. Jeśli wiesz dokładnie, w czym jesteś świetny, dąż do tego, by robić tego jak najwięcej, ciągle się doskonalić a zdobędziesz szczyty. To będzie Twoja przewaga konkurencyjna, Twoje USP a przecież będzie wynikać z Twojej osobowości i Twoich mocnych stron. Przyjdzie Ci to z łatwością, bo wszystko co robimy z pasji i z pasją nie sprawia nam trudności, wtedy przeszkoda nie jest przeszkodą, wtedy niczego nie poświęcamy. Właśnie to miał, sądzę, na myśli Brian Tracy mówiąc: „Uczyń z twojej pasji pracę, a nie przepracujesz ani dnia.”

Managerom nie pracuje się dobrze z ludźmi, których trzeba ciągle popychać, by zrobili krok do przodu. (Przywództwo i zdolność inspirowania i pociągania za sobą innych to odrębna kwestia.) Będąc managerem uwielbiałam pracować z ludźmi, którzy – jak to określam – myślą trzy kroki naprzód. Mają swoje propozycje, rozważają opcje, co więcej, już te opcje wstępnie przemyśleli i są gotowi do dyskusji o szansach i zagrożeniach jakiegoś rozwiązania. Nie przychodzą mówiąc: „mamy problem” i oczekują gotowego rozwiązania. Ale przychodzą już ze swoimi przemyśleniami, jak można ten problem rozwiązać, jakie mamy możliwości, z jakimi konsekwencjami się one wiążą. Wtedy chętnie podejmę dyskusję.

Kiedyś w jednym z podległych mi działów był wakat na stanowisku kierownika. W dziale były dwie wyróżniające się osoby, z podobnym doświadczeniem i wiedzą, obie ceniłam za profesjonalizm, na obydwu mogłam polegać. Jedna reprezentowała postawę: „co się będę wyrywać, poczekam”. Druga wręcz przeciwnie. Jak myślicie, która dostała awans?
Proponuj nowe rozwiązania, miej pomysły i zgłaszaj się do ciekawych dla Ciebie zadań czy projektów, nawet jeśli Cię do nich wstępnie nie wybrano. Szukaj okazji, by robić to, w czym jesteś świetny. Pokaż się, pokaż swoje mocne strony. Korzyści będą z tego obopólne: będziesz robił to, co Cię kręci, z każdym zadaniem rozwijając się i stając się coraz lepszym, będzie Ci to sprawiało radość i prawdopodobnie zrobisz to dobrze, więc odniesiesz sukces, a sukces – nawet mały – dobrze smakuje i uskrzydla, staje się motywacją do dalszych działań. Zostaniesz też zauważony. Będzie to niewątpliwie korzystne nie tylko dla Ciebie, ale i dla firmy.

Oczywiście, że nie zawsze będziesz robić wyłącznie rzeczy najciekawsze, wyjątkowe i pasjonujące. Oprócz tego będzie pot, sól i szarość codziennej pracy, szczególnie tej po godzinach. Nie można wyjeść tylko polewy czekoladowej z ciasta… Nawet w najciekawszych projektach zawsze są trudne etapy, niechętni do współpracy ludzie, przeszkody obiektywne i subiektywne, złość, stres, chwilowe załamania i mnóstwo pracy. Oczywiście, że będą chwile, kiedy będziesz miał po prostu dość. I co? To wystarczający powód, by nie robić tego wcale?

Ktoś powiedział kiedyś, że 3 grzechy główne marketingu (a ja dodam: szczególnie osobistego) to odkładanie, wymówki i narzekanie. Gorąco zachęcam: bądź aktywny i otwarty, pokaż, co potrafisz, czerp z tego satysfakcję. Po prostu: Do More of What Makes You Awesome!

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl