Anna Łukasiewicz

Anna Łukasiewicz

Mentor: HR

Jak być igłą w stogu siana, czyli CV, które wyróżni cię z tłumu

Osoby szukające pierwszej pracy w poprzednim pokoleniu pisały swój życiorys długopisem na kartce papieru i zanosiły osobiście do pracodawcy. Dziś te czasy już dawno minęły. Era komputerów i internetu spowodowała, że CV piszemy w programie tekstowym i wysyłamy je e-mailem. Ale czy na pewno? Może to również przeszłość?

Jak być igłą w stogu siana, czyli CV, które wyróżni cię z tłumu Co ma zrobić pracodawca, jeśli na dane stanowisko otrzymał setki aplikacji? Załóżmy, że 80 proc. z nich spełnia wymagania podane w ogłoszeniu, a 40 proc. wyróżnia się na tle pozostałych. Pozostaje nadal 40 procent porównywalnych kandydatów. Nie jest w stanie zaprosić wszystkich na rozmowę kwalifikacyjną. Dlatego warto wyróżnić się czymś już na tym etapie, by dostać szansę na pokazanie swoich atutów.

Papier, ale niestandardowy

Tabelka z wypełnionymi rubrykami życiorysu zawodowego, nawet napisana na komputerze i wysłana e-mailem też powoli odchodzi do lamusa. Coraz więcej osób decyduje się na CV w formie graficznej, takie, które wyróżni się spośród tych czarno – białych napisów wyłącznie ze zdjęciem. Kolejnym krokiem są, w zależności od branży i stanowiska, CV w formie ulotek, puzzli czy ręcznie wykonanych rysunków. Formę można też dostosować do stanowiska – np. do branży ubezpieczeniowej CV w formie ulotki produktu ubezpieczeniowego. Różnorodne projekty graficzne mogą być też w formie wykresu (np. na stanowisko analityka) czy gier planszowych.

Link zamiast załącznika

Inną formą niestandardowego CV jest zrobienie go w formie bloga czy też strony internetowej. Jest tam miejsce na szerszą prezentację. Coraz częściej kandydaci przesyłają pracodawcy link do swojego profilu na portalu społecznościowym o tematyce zawodowej np. LinkedIn lub GoldenLine. Linki prowadzą również do prezentacji lub filmików. Przedstawienie swojej osoby w formie nagrania wideo może być szczególnie ważne w zawodach, w których trzeba wykazać się jako negocjator lub dobry mówca. Warto pamiętać, żeby nagranie nie było dłuższe niż 3 minuty. Osoba zajmująca się rekrutacją i tak nie będzie mogła poświęcić nam więcej czasu, a dłuższy filmik mógłby stać się nudny.

Mocno niestandardowo

Linki do portali społecznościowych, prezentacje i filmiki nikogo już nie dziwią. Zdarzają się jednak jeszcze bardziej niestandardowe formy aplikowania do pracy, np. wykupienie miejsca na billboardzie, teledysk, CV w butelce czy nadruk na koszulce. Do rekrutacyjnej historii przeszło CV pewnego architekta, który wykonał CV w formie pudełka. Po rozłożeniu okazało się, że jest to dom z tektury. Na drzwiach, oknach i innych elementach umieszczone były informacje na temat kandydata.

Lepszy standard niż przesada

Czy warto stworzyć kreatywne CV? Oczywiście, że tak. Należy jednak uważać, by nie przesadzić. Pułapką może być przerost formy nad treścią lub zbyt dużo informacji. Na trochę więcej niestandardowego podejścia mogą sobie pozwolić osoby, które szukają pracy w branży marketingowej czy rozrywkowej lub na stanowiskach kreatywnych. Jednak nawet tutaj jest granica. Zwrócenie uwagi rekrutera na siłę, poprzez np. nieprofesjonalne nagranie swoich wypowiedzi telefonem komórkowym albo wykorzystanie wizerunku innych podmiotów i osób do własnej promocji zapewne przyniesie więcej szkody niż pożytku. Niewskazane są również działania, które w jakikolwiek sposób mogą wpłynąć negatywnie na wizerunek firmy, do której aplikujesz. Przykładowo udostępnianie na portalu Facebook informacji, że aplikowałeś na stanowisko x do firmy y i subiektywne opisywanie przebiegu procesu rekrutacji raczej nie pomoże ci w zdobyciu pracy.

Jakie CV by nie było, jedno jest pewne. Za dobrym pomysłem i kreatywnym podejściem muszą iść wiedza, kompetencje i predyspozycje kandydata. Inaczej potencjalny pracodawca poczuje się oszukany.

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl