Andrzej Fedorowicz

Andrzej Fedorowicz

Mentor: Dziennikarstwo

Tworzenie tekstu: najczęściej popełniane błędy i jak ich uniknąć?

W dziennikarskiej praktyce problemem nie jest zwykle niedobór informacji, ale ich nadmiar. Dlatego niezwykle pożądaną cechą jest umiejętność błyskawicznej selekcji materiału i wyławiania z niego tych elementów, na których można zbudować mocny i wyrazisty przekaz, interesujący dla dużej grupy odbiorców. Jakie błędy popełniają najczęściej początkujący dziennikarze?

Wielowątkowość. Niedoświadczony reporter zwykle chce zmieścić w tekście zbyt wiele informacji, szczególnie wtedy, gdy pochodzą one od wielu osób. Czasem kryje się za tym chęć pochwalenia się w redakcji, jak wiele źródeł miał do dyspozycji, czasem jest to obawa, że nieopublikowanie informacji od rozmówcy, który poświęcił swój czas, sprawi mu przykrość. Tymczasem nie każde źródło jest warte zacytowania i nie każdy wątek wart wyeksponowania. Wielowątkowość, „dygresyjność” czy nadmiar cytatów w tekście powodują, że czytelnik zaczyna się w nim gubić, traci z oczu najważniejszą myśl i po lekturze nie pamięta już, czego informacja dotyczyła (o ile nie przerwie jej wcześniej, zniechęcony zawiłością przekazu). Z punktu widzenia redaktorów teksty wielowątkowe mają jeszcze jedną, bardzo poważną wadę – bardzo trudno znaleźć do nich dobry tytuł (więcej o tytułach w poradach dotyczących skutecznej komunikacji).

Co więc powinien zrobić dziennikarz, przytłoczony nadmiarem informacji? Zacząć właśnie od znalezienia jednego, najciekawszego wątku. Dokonać selekcji setek zebranych informacji i pozostawić tą jedną, która najmocniej utkwiła mu w głowie. Jedno zdanie, jedną myśl. Sposobów selekcji jest wiele. Niektórzy dziennikarze siedzą samotnie i piszą dziesiątki zdań, zanim wybiorą to jedno, które stanie się „kamieniem węgielnym” tekstu. Inni wolą porozmawiać. Słynny reporter Ryszard Kapuściński po powrocie z zagranicznych wypraw opowiadał wszystkim, co widział i słyszał, obserwując jednocześnie rozmówców. Kiedy zauważał, że jakiś wątek wywoływał ich żywą reakcję, wiedział już, że jest na dobrym tropie.

Tworzenie tekstu: najczęściej popełniane błędy i jak ich uniknąć? „Kamieniem węgielnym” tekstu może być więc zarówno barwny lub dramatyczny opis, ale też cytat. Wyznanie naocznego świadka „widziałem, jak doszło do katastrofy” może być dla czytelników lepszym wabikiem, niż epatowanie liczbą ofiar. Tym bardziej, że niektóre okoliczności zdarzeń odbiorcy mogą już znać, choćby z elektronicznych mediów takich jak radio czy serwisy internetowe, a od tekstu oczekują pogłębionej informacji.

Dobry cytat lub opis, na którym opieramy swój przekaz, możemy też wykorzystać jako jego tytuł. Ale uwaga – współczesne media operują nie tylko tekstem, ale też obrazem. Dziennikarstwo XXI wieku staje się w coraz większym stopniu przekazem wizualnym. I tu dochodzimy do drugiego z najczęściej popełnianych błędów, którym jest…

Brak wizualnej koncepcji materiału. Jadąc, jak mawiają dziennikarze, „na temat”, myślimy najczęściej, co będziemy mogli napisać. Tymczasem drugie ważne pytanie, które należy sobie postawić, brzmi : co jesteśmy w stanie pokazać. Brak pomysłów na zdjęcia czy infografiki do tekstu oznacza, że zrzucamy ten problem na inne osoby: redaktorów, fotoreporterów, fotoedytorów czy grafików. Jednak nie znają oni tematu tak dobrze, jak my, a to oznacza, że wykreowane przez nich pomysły być może nie będą najlepszej jakości.

Konsekwencje takiej sytuacji są przykre dla autora tekstu, ponieważ słabo zilustrowany materiał jest w gazecie, magazynie czy Internecie po prostu mało widoczny, a to oznacza, że przeczyta go niewiele osób. Przegrywa konkurencję nawet z mniej interesującymi, ale za to lepiej zilustrowanymi publikacjami. Czy nam się to podoba, czy nie, samego tekstu nikt nie zauważa: dla czytelnika to jedynie szara plama. Uwagę może przyciągnąć dobry nagłówek, ale dopiero tytuł plus efektowne zdjęcie lub interesująca grafika powodują, że „siła rażenia” takiego materiału wzrasta o kilkaset procent (udowodniły to badania tzw. eyetracking, sprawdzające reakcje gałek ocznych na „gorące miejsca” w gazetach i na stronach internetowych).

Dlatego jadąc „na temat” musimy też intensywnie myśleć, co pokażemy jako ilustrację do tekstu. Często trzeba improwizować, w zależności od rodzaju zebranego materiału. Jeśli mamy relację naocznego świadka, a w tytule cytat z jego wypowiedzi, konieczne jest też zdjęcie tego człowieka. Super, jeśli możemy je zrobić nie w domu, a na miejscu zdarzenia, które widział. Każda sytuacja jest nieco inna, dlatego też źródeł zdjęć ilustrujących tekst może być wiele – od archiwów domowych naszych rozmówców po zapisy z kamer monitoringu. Ale nawet jeśli nie ma szans na dobre zdjęcie, sprawa nie jest przegrana. Zbierając w odpowiedni sposób informacje możemy dostarczyć redakcyjnemu grafikowi danych, na podstawie których może on stworzyć tzw. infografikę, odtwarzającą przebieg wydarzenia lub jego przyczyny (więcej na temat infografik w poradach dotyczących dziennikarstwa wizualnego).

Trzeba jednak pamiętać, że tytuł, tekst i główne zdjęcie nie powinny opowiadać trzech różnych historii, a jedną. I tu dochodzimy do kolejnego z błędów, którym jest…

Niespójność przekazu. Często spotyka się materiały, które już na pierwszy rzut oka wyglądają, jakby tworzyły je różne osoby. Cytat w tytule, ale na zdjęciu zupełnie inna osoba, niż ta, która się wypowiada. Tekst o aktualnym wydarzeniu, ale zdjęcie sprzed kilku lat. Dramatyczne pytanie w tytule, ale brak na nie jakiejkolwiek odpowiedzi w tekście. Czytelnicy to widzą i w najlepszym wypadku obierają jako brak profesjonalizmu, a w najgorszym – jako lekceważenie i „odwalanie roboty” przez dziennikarza.

Spójny przekaz to taki, w którym tekst, zdjęcie i tytuł „mówią jednym głosem”. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie przebić się przez szum informacyjny, pełen w pośpiechu „klejonych” informacji, zestawianych często z przypadkowych elementów. Oznacza to, że każdy temat musi być zaplanowany i robiony tak, by dziennikarz piszący, fotoreporter oraz grafik mieli jasne i precyzyjne informacje, co jest głównym wątkiem przekazu i co należy napisać i pokazać.

Jak widać, wybór przewodniego motywu tekstu, koncepcji wizualnej i dbanie o spójność przekazu nie są trzema różnymi czynnościami, a uzupełniającymi się wzajemnie elementami tego samego działania, którego cel i sens powinien być dla dziennikarza oczywisty: informacja ma być zauważona, odebrana i zrozumiana.

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl