Andrzej Fedorowicz

Andrzej Fedorowicz

Mentor: Dziennikarstwo

Newsy czy porady – jak wybrać ścieżkę kariery?

Szalejący reporter, ścigający się z tłumem konkurentów o wyjątkowy news – ten romantyczny obraz zawodu dziennikarza powoli odchodzi w przeszłość. Dziś więcej można się dowiedzieć, śledząc serwisy społecznościowe lub mikroblogi w rodzaju Twittera niż biegając z dyktafonem po mieście. „Newsów” nie brakuje – wręcz cierpimy na ich nadmiar. Wyścig trwa, ale przede wszystkim przed monitorami komputerów. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na informacje praktyczne z różnych dziedzin. Powodem jest zarówno coraz większe skomplikowanie naszego otoczenia (nowe sprzęty, gadżety, technologie) jak i coraz większa świadomość, że podejmowane przez nas decyzje mają bezpośredni wpływ na jakość naszego życia (zdrowie, edukacja, prawo). Co to oznacza dla dziennikarzy, stawiających pierwsze kroki w zawodzie?

Praca w „newsach” to dziś często praca w reżimie 24-godzinnym. Zarówno portale online, jak i telewizje informacyjne potrzebują stałego dopływu nowych tekstów, zdjęć i filmów. Oznacza to konieczność śledzenia nie tylko najważniejszych serwisów informacyjnych i programów telewizyjnych, ale także mediów społecznościowych, blogów, stron internetowych mediów lokalnych czy portali w rodzaju YouTube. 24-godzinna ramówka musi być zapełniona różnorodną i atrakcyjną wizualnie treścią, dziennikarz staje się więc „łowcą”, którego terytorium stanowi cały podłączony do Internetu świat. Umiejętność poruszania się w tej przestrzeni, znajomość języków, szybkość i umiejętność tworzenia krótkich tekstów z atrakcyjnymi tytułami i leadami ma tu kluczowe znaczenie (zobacz też poradę Zasady skutecznej komunikacji).

Obsługa tzw. bieżączki to zwykle pierwszy etap pracy dziennikarza newsowego. Kolejny to zdobywanie informacji własnych. Tu jednak często pojawia się problem: o ile praca przy informacjach bieżących odbywa się głównie w newsroomie, przy pomocy komputera i komórki, to wejście na kolejny poziom wymaga wyjścia z redakcji i bezpośredniego kontaktu z żywymi ludźmi. Również tymi, którzy wcale nie są chętni do współpracy z prasą. Tu potrzebne są już konkretne zdolności interpersonalne – umiejętność przekonywania, budowania zaufania, tworzenia trwałych więzi ze źródłami informacji. Nie bez powodu mówi się, że dziennikarz jest wart tyle, ile jego siatka informatorów.

Jednocześnie wchodząc w bezpośrednie relacje ze „źródłami osobowymi” dziennikarz zostaje wystawiony na wiele niebezpieczeństw. Pierwsze z nich to ryzyko stania się narzędziem manipulacji ze strony informatorów. Dlatego zanim zaczniemy robić pierwsze własne tematy dobrze jest mieć możliwość przyglądania się pracy doświadczonych reporterów i weryfikowania zebranych informacji przez redaktorów (zobacz też poradę Research: przydatne techniki i narzędzia).

Ten kierunek rozwoju dziennikarza newsowego, który można nazwać bardzo ogólnie „dziennikarstwem śledczym”, nie ma w zasadzie końca – celem jest stanie się najlepiej poinformowanym człowiekiem w kraju w wybranej przez siebie dziedzinie. Może być nią np. sfera przestępczości, polityki, gospodarki, służb specjalnych czy nawet sportu. Od dziennikarza śledczego nie wymaga się zwykle szczególnych zdolności literackich – musi być on przede wszystkim dobrym, cierpliwym analitykiem, człowiekiem o wyjątkowej zdolności kojarzenia faktów i dobrych kontaktach w interesującej go sferze.

Inny kierunek rozwoju to reportaż. W największym skrócie można powiedzieć, że chodzi tu o tematy, które niosą ze sobą jakąś ponadczasową prawdę. Przykładem może być tzw. recovery story – historia człowieka, który po życiowej klęsce podnosi się z upadku i staje przykładem dla innych. W czasach zalewu coraz bardziej „bezosobowych” informacji istnieje duże zapotrzebowanie na takie historie zwykłych ludzi, zarówno pisane, jak i w wersji multimedialnej. Tu również trudno mówić o jakimś końcowym etapie zdobywania kompetencji – wraz z rozwojem nowych sposobów przekazu informacji ewoluuje również sam reportaż. Gotowość do podjęcia nowych wyzwań, np. tworzenia reportaży video, jest więc dużym atutem (zobacz też poradę Videodziennikarstwo, czyli jak opowiadać historie za pomocą obrazu).

W porównaniu z pracą przy newsach dziennikarstwo poradnicze wymaga już na pierwszym etapie posiadania własnych źródeł informacji, a także pewnej specjalizacji: nie można być „ekspertem od wszystkiego”. Z pewnością pomaga tu doświadczenie z prowadzeniem bloga na określony temat, a także np. publikowanie własnych prezentacji na profesjonalnych serwisach społecznościowych w rodzaju Slideshare.net (zobacz też poradę Dziennikarze vs blogerzy). Budowanie przez dziennikarza własnej marki w sieci jest również korzystne dla redakcji, gdyż ułatwia zdobycie sponsorów dla pewnych cykli tematycznych czy np. testów produktów.

Dziennikarstwo poradnicze wymaga też szczególnego wyczulenia na pozornie nieatrakcyjne tematy, o których jednak dyskutuje się częściej, niż o newsach. O czym rozmawiają pasażerowie w autobusie – polityce międzynarodowej czy raczej nowej promocji w „dyskoncie”? Ludzie jedzą każdego dnia, zakupy robią zwykle blisko domu, informacje na temat żywności - odpowiednio podane - mogą być dla nich bardzo interesujące. Podobnie jest z edukacją. Przeciętny odbiorca informacji spędza o wiele więcej czasu na kontaktach z systemem edukacji, niż jakąkolwiek inną instytucją publiczną i potrzebuje profesjonalnych informacji na ten temat. Kolejny temat to praca. Wiele artykułów pokazuje ją z perspektywy pracodawcy, menedżera czy właściciela firmy - a ile pokazuje ją z perspektywy pracownika?

Takie tematy są szczególnie atrakcyjne dla mediów lokalnych. Czy wiemy, kto dostarcza produkty do naszego sklepu? Kto w najbliższej okolicy zatrudnia, a kto zwalnia pracowników? Kto dostał pozwolenie na budowę fabryki? W dziennikarstwie poradniczym wciąż tkwi wiele niewykorzystanych możliwości, przy czym warto pamiętać, że unikalna porada staje się automatycznie gorącym newsem, podchwytywanym przez wiele mediów. Nie ma więc ścisłego rozgraniczenia między obiema tymi sferami.

„Newsy” i „porady” nie są oczywiście wyborem na całe życie: zdobyte w jednej dziedzinie doświadczenie może okazać się użyteczne w drugiej. W jednych i drugich można zdobyć pozycję eksperta lub zająć stanowisko redaktora, który dzięki zdobytemu doświadczeniu planuje i weryfikuje pracę dziennikarzy. Warto jednak przez podjęciem pierwszej pracy przeanalizować swoje predyspozycje pod kątem każdej z tych ścieżek rozwoju.

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl