Aleksandra Nowak-Gruca

Aleksandra Nowak-Gruca

Mentor: Prawo

Praca, Internet a prawo

Kiedy aktywnie poszukujesz pracy, Internet otwiera przed Tobą mnóstwo możliwości. Nie będę dziś pisać o znaczeniu Internetu, żeby nie powtarzać znanych ogólnie sloganów. Oczywiste jest, że w dzisiejszej gospodarce opartej na wiedzy, w dobie społeczeństwa informacyjnego, umiejętność korzystania z Internetu ma kluczowe znaczenie dla sprawnego poruszania się na rynku pracy.

Praca, Internet a prawo Internet jest kopalnią wiedzy i możliwości, ale także źródłem wielu niebezpieczeństw. Nie wiem, czy masz świadomość, że korzystając aktywnie z sieci zawierasz nawet kilkadziesiąt umów dziennie? Ponadto możesz dopuścić się wielu poważnych naruszeń prawa

Dziś chciałabym Ci przekazać garść informacji niezbędnych do tego, żeby bezpiecznie korzystać z zasobów Internetu – jestem przekonana, że wiedza ta będzie Ci niezwykle pomocna w przyszłej pracy.

Na początek przypomnę – że nadużywanie Internetu do celów prywatnych może stanowić zaniedbanie obowiązków pracowniczych. Korzystanie z FB czy innych portali, wbrew zakazowi pracodawcy, może być uzasadnieniem dla wypowiedzenia umowy o pracę z powodu utraty zaufania do pracownika w związku z powtarzającym się naruszaniem obowiązków pracowniczych poprzez nadużywanie w pracy Internetu do celów prywatnych.

Ponadto nieumiejętne korzystanie z Internetu może nas narazić na zarzut naruszenia innych praw. Korzystając z Internetu możemy przede wszystkim dopuścić się naruszenia praw autorskich czy dóbr osobistych. Możemy też dopuścić się czynu nieuczciwej konkurencji.

Jeśli chodzi o prawo autorskie, to przede wszystkim musisz pamiętać, że wprowadzenie utworu do Internetu stanowi jego publiczne rozpowszechnienie – zatem jeśli robisz to bez zgody twórcy lub innego podmiotu praw autorskich (np. pracodawcy twórcy) możesz narazić się na odpowiedzialność cywilną (wysokie odszkodowania) oraz karną. Zatem zalecałabym ostrożność przy wykorzystywaniu cudzej muzyki, zdjęć, artykułów czy nawet map przy tworzeniu własnych materiałów. Jeśli potrzebujesz wykorzystać cudze treści – skontaktuj się z podmiotem uprawnionym i zapytaj o zgodę – a w przypadku, gdy to nie jest możliwe, pamiętaj, że możesz skorzystać z tzw. wolnych zasobów. Wiele materiałów, w tym zdjęć, muzyki, filmów – dostępnych jest na licencji Creative Commons.

Licencje te umożliwiają twórcom przekazanie praw do swoich utworów i najczęściej umożliwiają kopiowanie, zmianę czy nawet remiksowanie, rozpowszechnianie, publiczne wykonywanie czy przedstawianie utworu, także w celach komercyjnych. Zazwyczaj jedynym warunkiem jest podanie autora i źródła. Nie wiem, czy masz świadomość, że wykorzystując treści z Wikipedii zawierasz umowę na warunkach licencji CC? Zatem materiały udostępnione publicznie na licencji CC możesz zupełnie swobodnie wykorzystywać, ale zanim do tego przystąpisz, sprawdź warunki danej licencji, bo czasem użytek może być ograniczony do celów niekomercyjnych. Więcej potrzebnych informacji, podanych w bardzo przystępnej formie, znajdziesz w Internecie, chociażby na stronie www.creativecommons.pl.

Z prawem autorskim związane jest kolejne ważne pytanie: Czy pobieranie plików dostępnych w sieci jest legalne? Kwestia ta budzi wiele wątpliwości, zwłaszcza na tle niepoprawnej wręcz aktywności i popularności przeróżnych serwisów hostingowych. Prawo autorskie nie jest dostosowane do współczesnych czasów i nie radzi sobie z problemem korzystania z utworów w Internecie. To dodatkowo utrudnia sprawę. Nie wchodząc w prawne zawiłości mogę w tym miejscu jedynie przypomnieć podstawową zasadę prawa autorskiego, zgodnie z którą samo zapoznawanie się z utworem jako takie nie stanowi naruszenia prawa. Ale niedozwolone jest już jakiejkolwiek rozpowszechnianie utworu bez zgody twórcy. Zatem jeśli tylko pobierasz plik z Internetu, a nie udostępniasz innym swoich zasobów, takie działania mieszczą się w formule dozwolonego użytku prywatnego, są zatem dozwolone. Ważne jest jednak, żeby pobierany materiał był już rozpowszechniony, czyli udostępniony publicznie za wcześniejszą zgodą twórcy. Samo zaś przeglądanie zawartości Internetu (browsing) oraz zapisywanie w pamięci komputera RAM zarówno utworów ściągniętych z Internetu, jak i eksploatowanych z innego nośnika odczytywanego przez komputer nie jest sankcjonowane w ramach prawa autorskiego.

Natomiast jeśli korzystasz z sieci peer-to-peer, to udostępniasz swoje zasoby, czyli z łatwy sposób możesz się narazić na zarzut naruszenia praw autorskich. Ponadto jako użytkownik sieci wymiany plików musisz liczyć się z tym, że Twoja aktywność i Twój adres IP są stale monitorowane.

Działalność w Internecie oprócz naruszenia praw autorskich może wejść w kolizję z tzw. dobrami osobistymi. Dobra osobiste, to przysługujące wszystkim osobom fizycznym (a także osobom prawnym) niematerialne wartości, które ze względów moralnych, etycznych lub ideologicznych podlegają ochronie. Do takich wartości należą między innymi zdrowie, godność, prywatność, wolność, swoboda sumienia, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa. Tu musisz wiedzieć, że coraz częściej jako dobro osobiste chroniony jest nick internetowy. Ochrona nick’ów ma szczególne znaczenie ze względu na fakt, iż są one powszechnie wykorzystywane, a w przypadku wielu osób ich pseudonim internetowy jest bardziej rozpoznawalny od ich imienia i nazwiska. To, czy nick będzie podlegał ochronie jako dobro osobiste uzależnione jest od tego, czy pozwala on na identyfikację osoby, która się takim pseudonimem posługuje.

Ponadto w sieci trzeba także pamiętać o poszanowaniu prawa do prywatności. W szczególności Internautom przysługuje prawo do: zachowania anonimowości (tu naruszeniem może być nieuzasadnione ujawnienie tożsamości internauty); wolności od działań, które w prywatność ingerują (np. poprzez instalowanie na komputerze oprogramowania, które „śledzi” poczynania internauty); „prawo do świętego spokoju” (np. prawo do bycia nienękanym przez SPAM). Naruszenie tych praw może skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności i koniecznością zapłaty odszkodowania, a czasem także publicznych przeprosin. Przykładowo w sytuacji, gdy w sieci pojawia się kłamliwy czy oczerniający wpis, można żądać jego usunięcia, wydania oświadczenia przez autora wpisu, iż nie był on zgodny z prawdą oraz przeprosin, a także wpłacenia określonej kwoty na cel społeczny.

Na zakończenie przypomnę jeszcze o ochronie prawa do wizerunku. Zasadą jest, że każde rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zgoda nie będzie potrzebna jedynie w przypadku, gdy dana osoba otrzymała zapłatę za pozowanie czy w przypadku rozpowszechnienia wizerunku osoby, która stanowi jedynie szczegół całości. Zezwolenia nie wymaga też rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, pod warunkiem, że wizerunek ten wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji. Zatem zalecam ostrożność z upowszechnianiem cudzych zdjęć i innych form przedstawiających osoby, bo także takie działania mogą narazić nas na odpowiedzialność.

Pamiętaj, że niedozwolona aktywność w Internecie na pewno nie spodoba się Twojemu wymarzonemu pracodawcy, szczególnie, kiedy narazisz go takim działaniem na odpowiedzialność. Sankcje za naruszenie praw autorskich czy dóbr osobistych są bardzo surowe. Musisz też mieć świadomość, że w tym wypadku nie ma znaczenia, czy zawiniłeś, działałeś ze świadomością naruszenia czy jedynie przez przypadek, nieumyślnie, „niechcący”. Internet może być wspaniałym narzędziem pracy i rozrywki, dlatego korzystaj z niego rozsądnie i rozważnie, żeby nie stał się źródłem nieprzyjemności i odpowiedzialności.

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl