Aleksandra Nowak-Gruca

Aleksandra Nowak-Gruca

Mentor: Prawo

5 mitów o pracy prawnika

Zawód prawnika owiany jest pewną tajemnicą. Prestiż, wysokie zarobki, ciekawe sprawy sądowe i pasjonujące życie – często takie skojarzenia pojawiają się na myśl o prawniczej karierze. Istotny wpływ na kształtowanie takich wyobrażeń mają cieszące się dużą popularnością seriale telewizyjne i filmy fabularne. Najbardziej znaną produkcją tego typu jest „Ally McBeal” z tytułową, nieco neurotyczną bohaterką, mistrzowsko odgrywaną przez drobniutką Calistę Flockhart. Życie kobiety prawniczki poznajemy też w popularnym serialu „Żona idealna”, a z polskich produkcji znamy Magdę M. oraz Agatę Przybysz z serialu „Prawo Agaty”. Ciekawe perypetie prawników odkrywa przed nami popularny serial „Suits” (W garniturach), a dla mnie osobiście ważną postacią ze świata filmów prawniczych i tych o prawnikach jest Kevin Lomax, genialnie zagrany przez Keanu Reeves’a, w niezwykłym psychologicznym thrillerze pt. „Adwokat Diabła”.

Wpływ seriali na wizerunek prawnika i wyobrażenia o karierze jest ogromny. Dlatego zupełnie nie dziwi mnie zaskoczenie, jakie często pojawia się na twarzach ludzi, którzy mieli najczęściej wątpliwą przyjemność zetknąć się z aparatem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dodatkowo na mylący obraz prawniczej codzienności wpływ mają chętnie opisywane w prasie „prawne afery”, gdzie częsty brak wiedzy dziennikarzy oraz rzetelności w podejściu do tematu mocno wykrzywia rzeczywistość.

Serialowi prawnicy to ludzie niezwykle błyskotliwi, inteligentni, dysponujący najczęściej, niczym doktor House, tajemniczą mocą rozwiązywania najtrudniejszych ludzkich problemów. Bohaterowie seriali są piękni, elegancko ubrani i niezwykle dobrze sytuowani. Reprezentują swoich klientów w ciekawych sprawach sądowych i zawsze znajdują sposób na osiągniecie celu i wyrwanie swojego mocodawcy z życiowych opresji. A, co ciekawe, sami mają najczęściej bardzo niepoukładane życie osobiste, pełne trudnych relacji, silnych emocji i dramatów. Ale osobiste kłopoty, zupełnie inaczej niż w „prawdziwym” życiu, prawie nigdy nie przekładają się na ich pełne zaangażowanie i profesjonalizm w pracy.

Rzeczywistość filmowa i serialowa, choćby ze względu na „prawa gatunku twórczości” wymaga wielu uproszczeń, bo bez nich na bazie codziennej pracy prawnika nie dałoby się stworzyć ciekawej, porywającej widzą fabuły. Dziś chciałabym się podzielić z Wami kilkoma obserwacjami, bo w mojej ocenie pomylenie filmu z rzeczywistością nie jest szczególnie wskazane przy wyborze drogi zawodowej.

W większości seriali prawnicy pracują w większych lub mniejszych kancelariach. Z kolei praca w kancelarii opiera się na pewnym schemacie: trudna sprawa z gatunku kryminalnych lub obyczajowych, krótkie śledztwo, utarczki z prokuratorem lub potyczki w sądzie, a wreszcie wyrok rozwiązujący wszystkie problemy, prawie zawsze na korzyść adwokata – głównego bohatera.

Rzeczywistość jest taka, że zawód prawnika to nie tylko praca w kancelarii w charakterze wspólnika/partnera – wybitnego adwokata. Znakomita większość prawników wykonuje inne zawody, jak choćby doradcy podatkowego, komornika, notariusza. A nawet Ci, którzy mają to szczęście pracować we własnej, wymarzonej kancelarii, dużo czasu poświęcić muszą na czasochłonne studiowanie przepisów i komentarzy, redagowanie umów i pism procesowych. Rozprawy sądowe nigdy nie są wyznaczane z dnia na dzień. Trzeba mieć świadomość, że od złożenia pozwu do pierwszej rozprawy mija na ogół pół roku lub więcej, a do wyznaczenia każdej kolejnej też trzeba czekać nawet kilkanaście tygodni. Serialowe zachowania na sali sądowej zdecydowanie odbiegają od procedury, a w rzeczywistości sąd nie zawsze orzeka w składzie trzy osobowym. Adwokat czy radca prawny raczej codziennie nie spotyka się klientami w ekskluzywnych restauracjach, bo klientów najczęściej po prostu na to nie stać, a rzeczywisty Mecenas nie ma na co dzień czasu, żeby z klientami prowadzić towarzyskie pogawędki. Zresztą, takie zachowania nie byłyby szczególnie profesjonalne.

Na temat rozbieżności pomiędzy serialową rzeczywistości a realnością można by się długo rozpisywać. Ja chciałabym zwrócić uwagę na klika faktów, które mogą mieć znaczenie z perspektywy wyboru życiowej ścieżki.

Po pierwsze, decydując się na karierę prawniczą trzeba mieć świadomość, że osiągnięcie wysokiej pozycji zawodowej wymaga wiele czasu, pracy, wytrwałości i często sporych nakładów finansowych. Uzyskanie zawodowych uprawnień to wiele lat nauki, tej z gatunku „pamięciowej”, a sama praca wymaga stałego podnoszenia kwalifikacji, dokształcania się i szkolenia.

Po drugie, praca prawnika to nie tylko, a raczej rzadko, ciekawe spory sądowe i spektakularnie „wygrane” rozprawy. Prawnicy muszą wiele czasu spędzać za przysłowiowym biurkiem, przy komputerze, w otoczeniu przepisów i komentarzy.

Po trzecie, prawnicy to na ogół ludzie bardzo zajęci i zapracowani. Specyfika pracy, o której wspomniałam powyżej, niestety będzie zawsze wymagać od nas czasowego zaangażowania.

Po czwarte, kariera prawnicza to niekoniecznie niebotycznie wysokie zarobki. Na przyzwoitą pensję niejednokrotnie trzeba solidnie zapracować. W dzisiejszej rzeczywistości klienci rzadko ustawiają się do nas w kolejce. Popyt na nasze usługi jest wypadkową wielu czynników, na niektóre, jak na przykład wypracowanie sobie tzw. „dobrej opinii” mamy wpływ, na inne nie koniecznie.

Wreszcie trzeba pamiętać, że większość zawodów prawniczych to tzw. zawody zaufania publicznego. A to wiąże się ściśle z ogromną odpowiedzialnością.

Podsumowując dodam, że praca prawnika nie wiele ma wspólnego z serialową rzeczywistością. Niemniej jednak tylko od nas zależy, jak wyglądać będzie nasza kariera. Ukończenie studiów prawniczych daje przeróżne możliwości, o których dowiedzieć możecie także z innych moich artykułów. Wszystkim czytającym życzę jak zawsze wiary we własne możliwości i wytrwałości w dążeniu do celu.

Podziel się
ze znajomymi:

Subskrybuj nasz
kanał na YouTube
Przejdź na
www.credit-agricole.pl